Hej!
Zacznijmy od tego, że.. no.. robi się coraz chłodniej i w sumie niezbyt mi się to podoba. Będę mega mocno tęsknić za latem i ciepłem. Już teraz jak idę i widzę opadające liście to mi się tak nostalgicznie robi. Poza tym, co się dziwić? W końcu dzisiaj jest pierwszy dzień jesieni! Żegnajcie ciepłe dni! Mam tylko nadzieję, że nie będzie aż tak źle i, że nie złapie mnie żadna "jesienna depresja" ani przeziębienia.
W piątek pojechałam z rodzicami do Gdańska. Jak jechaliśmy to okazało się, że w naszym mieście jest jakieś 95-lecie istnienia jakiejś jednostki wojskowej. Rozstawili się na placu i miał być jakiś pokaz nawet, ale niestety już na nim nie zostaliśmy. Za to tata zdążył sobie porozmawiać z wojskowymi, a ja i mama... no cóż, stałyśmy, czekałyśmy.. no i było nam zimno.
W sumie jestem trochę zła, bo przy fontannie stałam chyba z 3-4 minuty i ją nagrywałam.. po czym, gdy odeszliśmy, okazało się, że jednak nic nie nagrałam.
A tak to w sumie nie dzieje się nic ciekawego. Dzisiaj w końcu poszłam do banku pozałatwiać parę spraw. Nie mam ochoty jakoś na razie nic czytać ani rysować. Trochę się stresuję przeprowadzką i tym całym nowym życiem, ale jakoś się to poukłada wszystko.
No.. to chyba tyle :)
Baaaii!



Nie lubię zimna, hejtuję zimno :c ale jesień jest fajna, bo się wtedy urodziłam ohoho.
OdpowiedzUsuńAleż fajne zwierzaki *__*. Nie martw się, z tym nagrywaniem to mam podobnie XDD.
Przeprowadzka to straszna rzecz. Miejmy nadzieję, że uda nam się na studiach :3
No ja też D: i ubolewam nad tym, że już teraz trzeba ubierać bluzki, bluzy, kurtki, a i tak zimno momentami i zaraz się zaczną szaliki, czapki, buty ciepłe i wgl DDDD:
UsuńOwwww <3 Jesień jest klimatyczna i ładna, no ale deszcz i zimno.. XD
Musi się nam udać! :33
Nie będzie tak źle. Każda zmiana jest do przeżycia, a ta związana z rozpoczęciem studiów może przynieść wiele miłych wspomnień. :)
OdpowiedzUsuńWierzę w to, że "jakoś to będzie". Na początku pewnie będzie ciężko, ale z czasem idzie się przyzwyczaić :)
UsuńDokładnie. Każde początki są trudne, bo wszystko jest dla nas nowe, a potem to już z górki. Nie ma co się stresować. :)
UsuńNo właśnie u mnie jest z tym duży problem, bo jestem straszną panikarą i mam tendencje do "stresowania się na zapas" :p Więc bez stresu i nerwów się na pewno nie obejdzie, ale dzięki za miłe słowa :)
UsuńO, koszatniczki! Moja koleżanka dostała od nas wymarzoną koszatniczkę na urodziny :)
OdpowiedzUsuńTe zwierzaki są zadziwiające :D Najpierw spały, a potem jeden się obudził i tak szybko biegał, że ciężko było mi zdjęcia mu zrobić. Mają też świetne ogonki. No, ale sama takich nie mam niestety D:
UsuńA prezent naprawdę świetny! Tym bardziej, jeśli o tym marzyła ;)